Drugie oblicze ···


Czai się za każdą nadzieją niespełnioną
Daje od siebie lękiem głowę wypełnioną
Atakuje także przy stole o poranku
Jedna tylko głowa pochylona nad herbaty filiżanką
odbiera wszelkiego rodzaju chęci
Niezależością i wolnością nęci
Najtrudniejsza do przełknięcia staje się wieczorami
Bo nikt strudzonej ciężkim dniem nie wita cię otwartymi ramionami
Nie do zniesienia kiedy przynosisz łzy do pustego domu
Kiedy nie możesz opowiedzieć siebie nikomu
Ma jednakże drugie oblicze ważniejsze
Do zaakceptowania o wiele trudniejsze
Najpiękniejsza bywa po wielu życiowych zakrętach
Daje chwile oddechu, by przetrwać w najcięższych momentach
Dzięki niej odzyskuje się poczucie indywidualności
Wiarę we własne siły i możliwości.

Monika