Smak życia ······


Ludzie przeczuwają (pamiętają), że istnieje gdzieś smak, który nie słabnie. Szukają więc tego smaku wszędzie, w każdym sklepiku – a każdy producent przekonuje, ze ich smaki są najlepsze. Jednak każdy smak z czasem blednie. W końcu człowiek męczy się ta bieganiną, przysiada gdzieś samotnie i rezygnuje z tego, co mu sklepy oferują – wie już, że nie da się w ten sposób zapełnić wiecznego nienasycenia. Jest to chwila smutku i zrezygnowania. I wtedy właśnie, gdy nie jest zagłuszany zewnętrznymi smakami, okazuje się, że w jego ustach istnieje już ten poszukiwany smak – istniał zawsze, tylko kiedyś przestaliśmy go czuć, tak jak przestajemy słyszeć jednostajny dźwięk.